"Daj spokój Jake, to Chinatown!"… Tajemnicza piękność, skomplikowana, rodzinna zagadka, utkana ze zdrad, skandali i morderstw... Poznaj mroczne lata 30 XX wieku i prywatnego detektywa Jake Gittesa, który postanawia za wszelką cenę rozwiązać tę sprawę. Czy mu się to uda, gdy jego sercem rządzą trudne relacje uczuciowe?
Zamieszkaj w apartamencie inspirowanym filmem „Chinatown” w reżyserii Romana Polańskiego i przekonaj się, jak skończy się ta historia!
W apartamencie znajduje się gustowna sypialnia z dwoma, wygodnymi łóżkami, w pełni wyposażony aneks kuchenny oraz funkcjonalna łazienka z prysznicem. Ciepłe, jasnobrązowe barwy, w jakich utrzymane jest wnętrze pokoju, doskonale wpływają na dobre samopoczucie. Korzystaj z funkcjonalnych sprzętów, takich jak 50'' telewizor LED. Zdjęcia z kadrami z filmu będą stale przypominać Ci o trzymającej w napięciu fabule „Chinatown”.
Chinatown to film, który na nowo zdefiniował kino detektywistyczne lat 70. Produkcja do dziś uchodzi za jedno z najwybitniejszych dzieł w historii amerykańskiego kina.
Chinatown miał premierę w 1974 roku. Reżyserem był Roman Polański, a scenariusz napisał Robert Towne. Film czerpał inspirację z klasycznego kina noir z lat 40., ale opowiedział historię w zupełnie nowy sposób.
Akcja toczy się w Los Angeles lat 30. i koncentruje się wokół prywatnego detektywa badającego pozornie prostą sprawę zdrady. Z czasem fabuła odsłania znacznie mroczniejsze kulisy.
Scenariusz był luźno inspirowany prawdziwymi wydarzeniami związanymi z systemem wodociągów w Los Angeles. W tle pojawia się temat manipulacji dostępem do wody oraz wpływu wielkich inwestycji na rozwój miasta.
Choć historia jest fikcyjna, wiele motywów oparto na realnych konfliktach interesów z początku XX wieku. To właśnie ten element nadaje filmowi dodatkowej wiarygodności.
W rolę detektywa Jake’a Gittesa wcielił się Jack Nicholson. Jego interpretacja bohatera do dziś uznawana jest za jedną z najlepszych w karierze aktora.
Co ciekawe, charakterystyczny plaster na nosie nie był wyłącznie elementem scenariusza. W jednej ze scen postać zostaje brutalnie zaatakowana, a rana miała być widoczna przez dużą część filmu. Ten detal dodaje realizmu i wpływa na odbiór postaci.
Partnerowała mu Faye Dunaway jako Evelyn Mulwray. Relacje między aktorką a reżyserem były trudne. Na planie dochodziło do napięć, które jednak przełożyły się na intensywność scen.
Efekt końcowy okazał się imponujący. Postać Evelyn do dziś budzi emocje i jest analizowana przez krytyków filmowych.
Jednym z najbardziej pamiętnych elementów produkcji jest finałowa scena. Oryginalny scenariusz przewidywał inne rozwiązanie. Reżyser zdecydował się jednak na bardziej pesymistyczne zakończenie.
To właśnie ta decyzja nadała filmowi wyjątkową siłę. Ostatnia kwestia dialogowa przeszła do historii kina i bywa cytowana w analizach kulturowych.
Roman Polański pojawił się w filmie w krótkiej roli. To on gra mężczyznę, który rozcina nos głównemu bohaterowi. Ta scena jest jedną z najbardziej zapamiętanych w całej produkcji.
Film zdobył wiele nominacji do Nagrody Akademii. Ostatecznie statuetkę otrzymał scenariusz autorstwa Roberta Towne’a. Produkcja była także nominowana w kategorii najlepszy film, reżyseria i role aktorskie.