I'm singin' in the rain, just singin' in the rain... - kto nie zna słów najsłynniejszej "deszczowej piosenki"? Jak Gene Kelly śmiejesz się z ciemnych chmur a w twoim sercu "stale mieszka słońce"? Odkryj apartament stworzony z myślą o niepoprawnych, wieczych optymistach.
Pokój urządzony w stylu lat 20 XX wieku, przeniesie Cię do Ameryki z dawnych czasów, kiedy to gwiazdy kina niemego stanęły przed nie lada wyzwaniem, jakie postawił im film dźwiękowy. Poradzili sobie oni doskonale, komponując fenomenalny musical „Deszczowa piosenka”, który stał się naszą inspiracją do stworzenia tego wnętrza.
Brązowo-biała kratka, zdobiąca ściany pokoju, to ukryty motyw z filmu. Czy domyślasz się jaki? Wypocznij w przestronnej sypialni, w której ulokowaliśy 2 wygodne łóżka, usłane miękką pościelą i poduszeczkami. W apartamencie jest także wyposażony aneks kuchenny oraz słoneczna i przestronna łazienka z prysznicem. Chwile relaksu zapewnią Ci komfortowe meble, 50'' telewizor LCD w technologii LED czy szybka sieć WiFi.
Film „Deszczowa piosenka” to jeden z najbardziej radosnych i perfekcyjnie zrealizowanych musicali w historii kina. Produkcja z 1952 roku do dziś zachwyca choreografią, humorem i lekkością narracji. Choć opowiada o przełomie technologicznym w Hollywood, jej energia pozostaje świeża.
Akcja filmu rozgrywa się pod koniec lat 20., gdy przemysł filmowy przechodził rewolucję dźwiękową. Twórcy z humorem pokazali chaos, jaki wywołało pojawienie się filmów mówionych. Inspiracją był sukces produkcji takich jak The Jazz Singer, która zapoczątkowała erę kina dźwiękowego.
Bohaterowie „Deszczowej piosenki” muszą odnaleźć się w nowych realiach. Gwiazdy kina niemego stają przed wyzwaniem pracy z mikrofonem i dialogiem.
Reżyserami filmu byli Gene Kelly oraz Stanley Donen. Produkcja w lekki sposób odsłania kulisy powstawania filmów. Widz obserwuje proces nagrań, próby aktorskie i perypetie związane z premierą.
To film o branży filmowej, ale bez złośliwości. Twórcy postawili na ciepły humor i tempo narracji.
Najbardziej znana sekwencja to oczywiście taniec w strugach deszczu do piosenki „Singin’ in the Rain”. Gene Kelly wykonał układ choreograficzny z ogromną energią. Co ciekawe, scena była kręcona przez kilka dni, a aktor zmagał się w tym czasie z wysoką gorączką.
Efekt końcowy wygląda lekko i spontanicznie. W rzeczywistości wymagał precyzyjnej pracy nad oświetleniem i strumieniem wody.
Numer „Good Morning” w wykonaniu Kelly’ego, Debbie Reynolds i Donald O'Connor uchodzi za popis synchronizacji ruchu. Reynolds miała wówczas zaledwie 19 lat i nie była zawodową tancerką. Intensywne próby doprowadziły ją do skrajnego wyczerpania.
Aby krople deszczu były widoczne na ekranie, do wody dodawano niewielką ilość mleka. Odpowiednie oświetlenie podkreślało każdy ruch aktora. Plan zdjęciowy wymagał specjalnych systemów odprowadzania wody.
Te techniczne detale wpłynęły na ostateczny efekt wizualny. Dzięki nim scena stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych w dziejach kina.
Co ciekawe, po premierze film nie został od razu uznany za arcydzieło. Dopiero z czasem krytycy zaczęli doceniać jego strukturę i choreografię. Dziś „Deszczowa piosenka” regularnie pojawia się w rankingach najlepszych musicali.