Wiele się może zdarzyć między ustami a brzegiem pucharu. Hrabia Wentzel do szaleństwa zakochuje się w pięknej i tajemniczej Jadwidze, którą ratuje przed amorami niechcianego zalotnika. Jednak droga do serca dziewczyny nie jest łatwa – czy młody arystokrata pozyska jej sympatię?
Odkryj potęgę prawidzwej miłości w apartamencie inspirowanym filmem "Między ustami a brzegiem pucharu" i wyrusz w podróż do Berlina z przełomu XIX/XX wieku!
Oliwkowe barwy oraz towarzystwo głównych bohaterów filmu – Barbary Brylskiej (Katarzyna Gniewskowska) i hrabiego Wentzla (Jacek Chmielnik), nadają całemu wnętrzu romantycznej atmosfery. Cała aranżacja apartamentu, jak i eleganckie meble, nawiązują do popularnego w XIX wieku stylu art deco. W pokoju znajdują się dwa wygodne łóżka, praktyczna łazienka z prysznicem a także w pełni wyposażony aneks kuchenny (m.in. w czajnik elektryczny, płytę indukcyjną, naczynia czy sztućće). Chwili relaksu zapewni Ci 50'' telewizor LCD w technologii LED lub dobra książa wypożyczona z naszej recepcyjnej biblioteczki.
Jeśli lubisz romantyczne historie i powieści Marii Rodziewiczówny to ten apartament jest dla Ciebie stworzony.
Między ustami a brzegiem pucharu to kostiumowy melodramat z 1987 roku w reżyserii Zbigniewa Kuźmińskiego. Film powstał na podstawie powieści Marii Rodziewiczówny i do dziś wraca w telewizyjnych emisjach. Choć wygląda jak klasyczna historia miłosna, kryje kilka interesujących smaczków produkcyjnych.
Część akcji rozgrywa się w Berlinie. W rzeczywistości wiele scen nakręcono w Polsce. Zdjęcia powstawały m.in. w Warszawie, Łodzi, Wrocławiu i Sopocie. Pałac Poznańskich w Łodzi „zagrał” eleganckie arystokratyczne wnętrza.
Tytuł Między ustami a brzegiem pucharu nawiązuje do znanego przysłowia. Chodzi o moment tuż przed spełnieniem planu, gdy wszystko może się zmienić. I dokładnie o tym opowiada ta historia.
Premiera odbyła się 14 września 1987 roku. W tamtym czasie realizacja filmu kostiumowego była dużym przedsięwzięciem. Stroje, scenografia i plenery wymagały precyzji. Efekt? Produkcja, która do dziś kojarzy się z rozmachem.
Widzowie często zwracają uwagę na rolę Henryka Bisty. Jego postać wnosi do filmu lekki dystans i subtelny humor. To przykład, jak dobrze obsadzona rola drugoplanowa potrafi skraść kilka scen.