Nie potrzebowałeś mojej przyjaźni. A teraz przychodzisz do mnie: "Don Corleone, sprawiedliwości". Ale nie prosisz z szacunkiem. Nie proponujesz przyjaźni. Nie zwiesz mnie nawet ojcem chrzestnym... - kto nie zna tych kultowych słów Ojca Chrzestnego, które otwierają filmową historię o mafijnej rodzinie Corleone. Zamieszkaj w apartamencie inspirowanym jednym z najpopularniejszych dramatów gangsterskich. Uważaj...to propozycja nie do odrzucenia!
Uchyl drzwi do świta nowojorskiej mafii i przenieś się w czasie i przestrzeni do lat 50 XX wieku. Ekskluzywne wnętrze, pozłacana tapeta, dębowe meble oraz duże zdjęcie przedstawiające kultowy kadr z filmu „Ojciec Chrzestny” zrobią na tobie wrażenie!
W apartamencie inspirowanym filmem "Ojcec Chrzestny" znajduje się wyposażony aneks kuchenny (w którym znajdziesz m.in. ekspres do kawy oraz płytę indukcyjną), złoto-czerwona łazienka z prysznicem oraz elegancka sypialnia z dwoma łózkami. Zrelaksuj się przy szklaneczce dobrej whisky, rozsiądź się na eleganckich krzesłach, których nie powstydziłby się sam Ojciec Chrzestny! A ulubiony film obejrzysz na 50'' telewizorze LCD w technologii LED. Spędź wyjątkowy czas w towarzystwie Vito Corleone! To idealny apartament dla wszystkich miłośników mocnego, dobrego kina.
PS. Trylogię "Ojca Chrzestnego" możeszy wypożyczyć w naszej recepcyjnej biblioteczce!
Ojciec chrzestny to produkcja, która na zawsze odmieniła sposób opowiadania o mafii w kinie. Monumentalna narracja, wybitne role aktorskie i dopracowana reżyseria sprawiły, że film stał się symbolem najwyższej jakości w Hollywood.
Ojciec chrzestny powstał na podstawie powieści autorstwa Mario Puzo. Książka szybko stała się bestsellerem, co zwróciło uwagę wytwórni filmowej.
Reżyserii podjął się Francis Ford Coppola. Początkowo studio miało wątpliwości, czy młody twórca poradzi sobie z tak dużym projektem. Coppola postawił jednak na realistyczny klimat i rodzinny wymiar historii.
Najwięcej emocji budziła rola Vita Corleone. Studio nie było przekonane do kandydatury Marlon Brando. Aktor przeszedł nietypowy test kamerowy. Włożył do ust waciki, aby nadać twarzy charakterystyczny wygląd.
Ostatecznie Brando otrzymał rolę i stworzył jedną z najbardziej ikonicznych kreacji w historii kina. Za występ zdobył Oscara.
W postać Michaela Corleone wcielił się Al Pacino. Początkowo producenci preferowali bardziej znane nazwiska. Coppola jednak uparcie walczył o Pacino.
Z czasem okazało się, że była to decyzja przełomowa. Ewolucja bohatera z cichego syna w bezwzględnego lidera rodziny stała się jednym z najmocniejszych elementów filmu.
W pierwszej scenie z Vitą Corleone pojawia się kot. Co ciekawe, zwierzę nie było zaplanowane w scenariuszu. Brando znalazł kota na planie i wziął go na ręce podczas ujęcia.
Mruczenie było tak głośne, że utrudniało nagranie dialogów. Scena jednak została w finalnej wersji filmu i przeszła do historii.
Produkcja dbała o realizm. Konsultowano się z osobami znającymi włosko-amerykańskie środowisko. Dialogi i gesty miały oddawać klimat rodzinnych spotkań oraz hierarchii w strukturze mafijnej.
Wiele scen kręcono w przygaszonym świetle. Operator zastosował ciepłe, ciemne kadry, które nadały filmowi charakterystyczny nastrój.
„Ojciec chrzestny” zdobył trzy Oscary, w tym za najlepszy film. Produkcja była nominowana w wielu kategoriach, co potwierdziło jej artystyczną wartość.
Sukces finansowy był równie imponujący. Film szybko stał się jednym z najbardziej dochodowych tytułów swoich czasów.
Przed premierą tej produkcji kino gangsterskie często skupiało się na dynamicznej akcji. „Ojciec chrzestny” wprowadził bardziej refleksyjny ton. Skupił się na rodzinie, lojalności i władzy.